Koncert Kolęd 2018

Koncert Kolęd 2018

Boże Narodzenie to nie tylko czas gorączkowych przygotowań, wzmożonych zakupów, godzin spędzonych w kuchni czy intensywnych porządków. Te wyjątkowe chwile powinny być przede wszystkim momentem na zatrzymanie się, refleksji i kontemplację.

Dnia 20 grudnia w naszej szkole odbyła się akademia z okazji świąt Bożego Narodzenia. Na tę uroczystość przybyli zaproszeni goście, emeryci naszej szkoły, przedstawiciele Rady Rodziców oraz uczniowie, nauczyciele i pracownicy administracji i obsługi szkoły. W atmosferę Świąt wprowadzili nas harcerze, którzy pod opieka pana Andrzeja Piętonia przekazali Światełko BETLEJEMSKIE na ręce pani Dyrektor Joanny Rudek. Następnie ks. Dariusz Dziedziak odczytał fragment Ewangelii św. Łukasza o Narodzeniu Jezusa, a także wspólnie ze zgromadzonymi pomodlił się za wszystkich tych, których znaliśmy, a odeszli do wieczności. Życzenia świąteczne przekazał również Samorząd Uczniowski.

Centralnym punktem akademii był Koncert Kolęd przygotowany przez uczniów naszej szkoły z klas 2C, 2P, 3C, 4b2, 3T2, 3b2, 3F, 4G2, 2b, 1T1, 1b1, 1F, 1G, 1M z panem Leszkiem Mordarskim. Uczniowie wspaniale zaprezentowali repertuar współczesnych, tradycyjnych oraz zapomnianych kolęd. Wspólne śpiewanie kolęd stwarza wyjątkową, magiczną atmosferę. Zbiorowe śpiewanie bardzo zbliża ludzi, przypominamy sobie pieśni, które znamy, lubimy i dobrze pamiętamy z dzieciństwa, bo są pełne ciepła, melodyjne, piękne. Kolędy przeplatane były rozmyślaniami na temat Świąt Bożego  Narodzenia zaprezentowanymi przez uczniów klasy 3G1 pod opieką pani Marii Michury i pani Renaty Jaworskiej. Na koniec odwiedziła nas grupa kolędników, uczniów z klas Technikum Budowlanego. Tańce, figle, śpiew oraz popisy sprawnościowe m.in. Żyda, Turonia, Przekupki, Dziada z Babką rozbawiły całą publiczność.

 Przypominamy fragment jednej z zaprezentowanych kolęd:

„Kiedy dziecko się rodzi i na świat przychodzi

Jest Bóg, co powietrzem nagle się zakrztusił

I poczuł, że ma ciało, że w ciemności brodzi,

Że boi się człowiekiem być. I że musi.

Najbliżsi jak pasterze wpatrują się w Niego

I śmiech matki – bo dziecko przeciąga się słodko,

A ono się układa do krzyża swojego.”